Od kieliszka do kradzieży
Data publikacji 03.02.2010
Spotkali się w mieszkaniu kolegi gdzie pili wspólnie alkohol. Następnego dnia rano po zakończonej imprezie jedna z jej uczestniczek zorientowała się, że nie ma telefonu komórkowego. Sprawcą kradzieży okazała się Sylwia K., która widząc, w jakim stanie znajduje się jej koleżanka postanowiła to wykorzystać. Policjanci zatrzymali 20-latkę i odzyskali skradziony telefon.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek w nocy w jednym z mieszkań przy ulicy Jagiellońskiej w Legionowie. W lokalu spotkało się kilka osób, podczas suto zakrapianej alkoholem imprezy po kilku godzinach jedna z jej uczestniczek około 23-ciej wyszła z mieszkania jak się później okazało z telefonem swojej koleżanki w kieszeni.
Kiedy następnego dnia rano poszkodowana zorientowała się ze nie ma telefon komórkowego o całym zajściu powiadomiła policję. Wracając pamięcią do ostatniego wieczoru dziewczyna przypomniała sobie, że ostatnią osobą, która miała w ręce jej telefon była Sylwia K. Policjanci udali się, więc pod wskazany adres, aby dowiedzieć się od 20-latki co zaszło minionej nocy w mieszkaniu przy Jagiellońskiej.
Po krótkiej rozmowie Sylwia K. przyznała się do kradzieży telefonu i oddała go policjantom. Przyznała także, że sama nie ma telefonu, więc postanowiła wykorzystać nadarzającą się na imprezie okazję i skradła go swojej koleżance. Za popełnione przestępstwo 20-latce grozi do 5 lat więzienia.
rsz.