Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Droga to nie tor wyścigowy. Zdejmij nogę z gazu!

Data publikacji 22.03.2022

Policjanci legionowskiej drogówki dbając o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego, sprawdzają, m.in. czy kierujący stosują się do ograniczeń prędkości. Ze szczególnie surowymi konsekwencjami muszą liczyć się kierujący pod wpływem alkoholu. Zgodnie z przepisami, „pożegnać” musi się z prawem jazdy na 3 miesiące, każdy kierowca, który przekroczy dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanych o ponad 50 km/h. Jeśli jednak dalej będzie prowadzić auto bez uprawnień, okres ten przedłuży się do sześciu miesięcy, a kolejna „wpadka” bez prawa jazdy, zakończy się cofnięciem uprawnień i koniecznością ponownego zdawania egzaminu.

Policjanci ruchu drogowego dbają o to, aby na ,,naszych” drogach było bezpiecznie. Funkcjonariusze z tego wydziału, m.in. kontrolują stan trzeźwości kierowców, stan techniczny pojazdów, prędkość z jaką kierowcy się poruszają oraz obsługują najpoważniejsze wypadki drogowe. Niemal codziennie spotykają się z kierowcami, którzy lekceważą obowiązujące limity prędkości. Niestety często sami nieodpowiedzialni kierowcy nie zdają sobie nawet sprawy z niebezpieczeństwa, jakie stwarzają dla siebie oraz dla innych uczestników dróg. W wielu przypadkach kierowcy winą np. utraty ich prawa jazdy, czy wysokiego mandatu obarczają policjantów zamiast przyznać się do swojego błędu
Dlatego przypominamy, że każdy musi brać odpowiedzialność za swoje postępowanie. Policjanci w dalszym ciągu będą dbać o bezpieczeństwo na naszych drogach. Osoby, które będą traktowały drogę publiczną jak tor wyścigowy muszą liczyć się ze stanowczą reakcją z naszej strony.
Zanim ,,wciśniemy” pedał gazu zastanówmy się, czy stać na np. na wysoki mandat, czy też utratę często zdobytego z ogromnym trudem naszego prawa jazdy. W przypadku lekceważenia przepisów pretensje możemy mieć tylko do samych siebie. Przecież każdy z kierowców powinien posiadać prawo jazdy i znać aktualne przepisy, tym samym być świadomym ewentualnych konsekwencji.
Pomyślmy także, czy my i nasi bliscy są gotowi na to, że np. w przypadku spowodowania przez naszą brawurę poważnego wypadku drogowego spędzimy kilka lat w zakładzie karnym. Na te pytanie powinniśmy odpowiedzieć sobie zanim wsiądziemy za tzw. kółko i przyjdzie nam pokusa lekceważyć przepisy, które mając jeden wspólny cel - bezpieczeństwo nas wszystkich.
Zastanówmy się także, czy warto mieć pretensje do policjantów za to, że to MY, a nie ktoś inny lekceważymy przepisy ruchu drogowego.
Zamiast obarczać kogoś winą  za swoje nieodpowiedzialne postępowanie po prostu jeździmy zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Nie zapominajmy także, że na drodze nie jesteśmy sami, każdy na niej ma prawo czuć się bezpiecznie bez względu na to, czy jest kierowcą, czy pieszym, a nasza beztroska może przyczynić się do tragedii.
 Zgodnie z przepisami, „pożegnać” musi się z prawem jazdy na 3 miesiące, każdy kierowca, który przekroczy dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanych o ponad 50 km/h. Jeśli jednak dalej będzie prowadzić auto bez uprawnień, okres ten przedłuży się do sześciu miesięcy, a kolejna „wpadka” bez prawa jazdy, zakończy się cofnięciem uprawnień i koniecznością ponownego zdawania egzaminu.

 

Powrót na górę strony