Najważniejsze żeby było metalowe i ciężkie
Data publikacji 13.01.2010
Policjanci, z Wieliszewa zatrzymali 38-letniego Piotra B. Mężczyzna kilka dni temu włamał się do jednego z domków letniskowych na ulicy 600-lecia skąd skradł wszystko to, co mógł później sprzedać w punkcie skupu złomu. Za popełnione przestępstwo sprawcy grozi do 10 lat więzienia.
Po tym jak ósmego stycznia do komisariatu policji w Wieliszewie zgłosił się właściciel domku letniskowego i powiedział, co skradziono z jego budynku funkcjonariusze zaczęli podejrzewać, że za włamaniem może stać tzw. złomiarz. W pierwszej kolejności funkcjonariusze sprawdzili, więc wszystkie punkty skupu złomu w okolicy. W jednym z nich natknęli się na przedmioty, które mogły pochodzić z przestępstwa.
Baterie łazienkowe, krany kuchenne, narzędzia ogrodowe i budowlane wszystko to przyniósł tam mężczyzna, który najwidoczniej nie mogąc znaleźć nabywcy na skradzione przedmioty postanowił je sprzedać jako złom. Warte kilka tysięcy przedmioty sprzedał „za grosze” a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczył na alkohol.
Po nitce do kłębka prowadzący tę sprawę policjanci trafili do 38-letniego mieszkańca Wieliszewa. Zaskoczony ich widokiem Piotr B. w chwili zatrzymania nie stawiał oporu i podczas przesłuchania przyznał się do popełnionego przestępstwa twierdząc, że brał wszystko to, co było metalowe i mogło sporo ważyć. Za to, co zrobił może spędzić za kratkami nawet 10 lat.
rsz